Interpelacja nr 9449

do ministra kultury i dziedzictwa narodowego

w sprawie wysadzenia zabytkowego, 111-letniego wiaduktu kolejowego nad Jeziorem Pilchowickim

Szanowny Panie Ministrze,

absurdalna groźba wysadzenia przez amerykańską ekipę filmową zabytkowego 111-letniego wiaduktu kolejowego nad Jeziorem Pilchowickim napawa głębokim niepokojem mieszkanki i mieszkańców Dolnego Śląska. Most ten jest naszym wspólnym dziedzictwem kulturowym, ważnym w kontekście dziejów kolejnictwa, historii myśli inżynieryjnej i mostownictwa, niezwykle ważnym elementem krajobrazu i tożsamości dolnośląskiej Doliny Bobru. Dlatego plany jego wysadzenia i zgodę na ten akt ze strony resortu kultury traktuję jako ignorancję i niekompetencję. Nie ma na to mojej zgody.

Brak pewników, sprzeczne komentarze i zapowiedzi działań ignorujących polskie prawodawstwo, odnoszące się do planów wysadzenia wiaduktu, które padają z ust pracownika resortu kultury, wprowadzają komunikacyjny chaos wśród mieszkańców i mieszkanek Doliny Bobru i całego Dolnego Śląska. Wśród tych opinii przoduje komentarz wiceministra kultury i dziedzictwa narodowego Pawła Lewandowskiego, który w ubiegłym tygodniu potwierdził zamiar zniszczenia zabytkowego mostu przez filmowców słowami: “Ja bym się nie fiksował, że to jest zabytek. Nie każda stara rzecz jest zabytkiem. Wyraźnie jest napisane w ustawie, że zabytkiem jest tylko to, co ma wartość społeczną, artystyczną bądź naukową. W sztuce i kulturze ta wartość powstaje tylko wtedy, jeśli jest relacja między obiektem kultury a człowiekiem. Jeśli więc obiekt jest nieużytkowany, niedostępny, to nie ma takiej wartości. Więc to nie jest zabytek”.

Skandaliczne słowa ministra dziwią również z tego względu, że wyburzenie zabytkowego wiaduktu kolejowego nad Jeziorem Pilchowickim jest po prostu niezgodne z prawem. Od 2017 roku mamy bowiem nowelizację do ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami, dzięki której od momentu wszczęcia procedury wpisu do rejestru zabytków i powiadomieniu stron obiekt podlega ochronie. A więc chroniony jest także zabytkowy most nad Jeziorem Pilchowickim – od marca 2020 roku trwa procedura o wpisanie go do rejestru. Jak komentuje prof. Magdalena Gawin, generalna konserwator zabytków: „Nie można prowadzić przy nim żadnych prac, nie mówiąc o wyburzaniu. Zatem dyskusja na ten temat jest całkowicie bezprzedmiotowa”.

Co zastanawia równie mocno, na potrzeby amerykańskiego filmu Polski Instytut Sztuki Filmowej przeznaczył wysoką kwotę 5 592 582 zł, przyznając Alex Stern zachętę finansową na mocy ustawy z dnia 9 listopada 2018 r. o finansowym wspieraniu produkcji audiowizualnej. Test kwalifikacyjny w celu przyznania takiej zachęty zawiera zestaw kryteriów i przypisaną im odpowiednio punktację. Testu tego w pełni siódma część filmu „Mission: Impossible” nie spełnia, bo choć potencjalnie wykorzystuje on polski dorobek kulturowy, to już na przykład nie lokalizuje akcji na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej i nie jest produkowany na terytorium RP. Film bowiem toczyć się ma w Szwajcarii. W tym też kontekście warto ponownie przytoczyć słowa ministra Lewandowskiego: „Mamy nową ustawę o zachętach audiowizualnych. Jeśli duży amerykański producent chce do nas przyjechać, to czekamy na niego z otwartymi ramionami” – powiedział wiceminister kultury Paweł Lewandowski w wywiadzie dla Wirtualnej Polski. To oburzające.

Wysadzeniu mostu sprzeciwił się między innymi Międzynarodowy Komitet Ochrony Dziedzictwa Przemysłowego, Dolnośląska Wojewódzka Konserwator Zabytków, Fundacja Ochrony Dziedzictwa Przemysłowego Śląska, a przede wszystkim lokalna społeczność. To ikoniczny i niezwykle ważny obiekt, nad którym opieka i ochrona spoczywa na nas. Dlatego ostatnie komunikaty ministerstwa szokują.

W związku z powyższym uprzejmie proszę o odpowiedź na następujące pytania:

  1. Dlaczego wiceminister Paweł Lewandowski przyzwala na podjęcie bezprawnych działań polegających na wysadzeniu zabytkowego wiaduktu kolejowego, odnośnie którego toczy się procedura wpisu do rejestru zabytków?
  2. Jak ustosunkuje się Pan do wymienionych wyżej słów wiceministra Pawła Lewandowskiego, jakoby most nie był zabytkiem?
  3. W jaki sposób uzasadni Pan przyznanie przez podlegającą Panu instytucję tak wysokiej dotacji w obliczu faktu, że akcja filmu ma rozgrywać się w Szwajcarii?
  4. Jakie jeszcze zabytki Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego umieściło na liście obiektów gotowych do wysadzenia w powietrze w ramach wspierania hollywódzkich produkcji? Jaką kwotą państwo polskie zamierza wspierać te wybuchy?

Z poważaniem

Krzysztof Mieszkowski
Poseł na Sejm RP

Odpowiedź

Szanowna Pani Marszałek,

odpowiadając na interpelację nr 9449 Pana Posła Krzysztofa Mieszkowskiego z dnia 13 sierpnia 2020 roku w sprawie wysadzenia zabytkowego, 111-letniego wiaduktu kolejowego nad Jeziorem Pilchowickim uprzejmie proszę o przyjęcie następujących wyjaśnień.

Pojawiające się w przestrzeni publicznej obawy dotyczące rzekomych planów ingerencji w konstrukcję ponadstuletniego mostu w Pilchowicach są bezprzedmiotowe. Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków postanowieniem nr 198/2020 z dnia 25 marca 2020 r. wszczął z urzędu postępowanie w sprawie wpisania omawianego mostu do rejestru zabytków. Należy w tym miejscu przypomnieć, że zgodnie z art. 10a ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami „od dnia wszczęcia postępowania w sprawie wpisu zabytku do rejestru do dnia, w którym decyzja w tej sprawie stanie się ostateczna, przy zabytku, którego dotyczy postępowanie, zabrania się prowadzenia prac konserwatorskich, restauratorskich, robót budowlanych i podejmowania innych działań, które mogłyby prowadzić do naruszenia substancji lub zmiany wyglądu zabytku”. Wyjątek od tej zasady stanowią jedynie zabytki służące obronności i bezpieczeństwu państwa (art. 10a ust.3. cyt. ustawy).

Wskazany przepis, dodany nowelizacją z 2017 r., przewiduje, zatem instytucję tzw. ochrony tymczasowej, zapewniającej ochronę prawną w toku postępowania o wpis do rejestru zabytków. Oznacza to, że od momentu wszczęcia postępowania wszelkie działania prowadzące do zniszczenia bądź uszkodzenia zabytku będą podlegać karze, o której mowa w art. 108 ustawy. Wspomniana nowelizacja wprowadziła również kary administracyjne za niszczenie zabytków. Obecny rząd podwyższył także karę więzienia z 6 do 8 lat za akty dewastacji i zniszczenia zabytku.

Nie ma zatem żadnego zagrożenia dla tego obiektu, a cała sprawa jest przykładem sprawnego i skutecznego działania opracowywanych przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przepisów prawa – w tym przypadku nowelizacji ustawy o ochronie zabytków i ustawy o finansowym wspieraniu produkcji audiowizualnej (tzw. „zachętach”).

Ochrona zabytków to jedno z najważniejszych zadań resortu kultury, które od ponad 4 lat konsekwentnie realizujemy – nie tylko tworząc dla nich korzystne otoczenie prawne, lecz również finansowe. Każdego roku konsekwentnie zwiększamy budżet programu „Ochrona zabytków”. W 2016 r. zastaliśmy budżet w wysokości 93 mln zł. Dostrzegając ogromne potrzeby i doceniając bogactwo polskich zabytków, w 2020 r. zwiększyliśmy go do 154 mln zł. To wzrost aż o 60%.

Natomiast fakt, że znaczący amerykański producent zainteresował się umiejscowieniem w Polsce niektórych scen znanej na całym świecie hollywoodzkiej produkcji jest dowodem na to, że wprowadzony przez nas od 2018 r. system wsparcia produkcji audiowizualnej, tzw. „zachęt”, stał się sprawnym narzędziem przyciągania zagranicznych producentów filmowych do Polski. Spełnia on swoje cele, stwarzając możliwości do promocji naszego kraju i zwiększania wpływów budżetowych z podatków związanych z rozwijaniem rynku filmowego w Polsce.

Należy przy tym podkreślić, że obie te fundamentalne sprawy, tj. skuteczna ochrona zabytków, jak i rozwój rynku filmowego w Polsce zostały rozwiązane dopiero po zmianie rządu w 2015 r. Za rządów koalicji PO–PSL polskie zabytki nie były tak skutecznie chronione (most w Pilchowicach mógłby być wysadzony w powietrze) i rynek filmowy w Polsce nie był wspierany znanym na całym świecie mechanizmem stymulacyjnym, przynoszącym wielorakie korzyści Polsce.

Z poważaniem

minister kultury i dziedzictwa narodowego

Piotr Gliński