Interpelacja nr 8832

do ministra rolnictwa i rozwoju wsi

w sprawie reformy ustawy o ochronie zwierząt

Szanowny Panie Ministrze,

opinie, jakie wygłasza Pan publicznie, oraz działania, które podejmuje Pan od kwietnia tego roku przeciwko organizacjom działającym na rzecz ochrony zwierząt, mocno niepokoją moich wyborców. Stoją one bowiem w jednoznacznej sprzeczności ze słusznymi przekonaniami obywateli, którym bliskie są prawa zwierząt. Oto kilka przykładów ostatnich Pana wypowiedzi i działań: 16 kwietnia podczas internetowej konferencji „Rolnictwo w czasie kryzysu” określił Pan aktywistów działających na rzecz ochrony zwierząt następującymi słowami: „Przebierańcy wchodzą, lekceważąc przepisy ochronne, nie tylko w sposób skandaliczny zajmują zwierzęta – to jest często źródło utrzymania dla tych organizacji (…), ale stwarzają realne zagrożenie roznoszenia choroby i twierdzą, że ich żadne przepisy nie obowiązują”[1]. 12 maja posunął się Pan jeszcze dalej, w wywiadzie udzielonym tygodnikowi „Wprost”, mówiąc, że spodziewa się ze strony obrońców zwierząt następujących krzywd: „Epitety, wyzwiska, grożenie mi śmiercią. To jest mniej więcej podobne – i użyję tego porównania – jak cała propaganda hitlerowska wymierzona przeciwko Żydom czy Słowianom”, ponadto powiedział Pan, że obrońcy zwierząt ze swojej działalności zrobili „gigantyczny biznes pod nazwą – odbieranie zwierząt. Biznes tylko w części oparty o szlachetne pobudki. Najczęściej to brutalne zarabianie”. 25 maja podczas wywiadu dla radia RMF FM po raz kolejny powtórzył Pan swoje oskarżenia. Niestety, nie skończyło się tylko na słowach, 16 kwietnia podczas tej samej konferencji, na której określił Pan aktywistów działających na rzecz zwierząt jako „przebierańców”, pochwalił się Pan podjęciem po raz pierwszy konkretnych działań lobbingowych, których celem było przekonanie większości sejmowej do uchylenia części zapisów ustawy o ochronie zwierząt z dnia 21 sierpnia 1997 r. Tu cytuję: „Ja zgłosiłem do kolejnej wersji tarczy [antykryzysowej – red.] zakaz tej czynności”[2]. Gdy to się nie udało, podczas przytoczonego już przeze mnie wcześniej wywiadu dla stacji RMF FM, zapowiedział pan stworzenie „listy organizacji, które z odbierania maltretowanych zwierząt zrobiły biznes”. Zapytany przez prowadzącego Marcina Zaborskiego nie był Pan jednak w stanie wymienić ani jednej.

Prawo do ratujących życie interwencyjnych odbiorów zwierząt jest w naszym kraju stale pod ostrzałem. Już w styczniu tego roku posłowie z Prawa i Sprawiedliwości, Konfederacji i PSL-Kukiz’15, pod przewodnictwem posła Jarosława Sachajki, na posiedzeniu Parlamentarnego Zespołu ds. Ochrony Zwierząt, Praw Właścicieli Zwierząt oraz Rozwoju Polskiego Rolnictwa promowali zmianę ustawy o ochronie zwierząt. Sam poseł Sachajko w wypowiedzi z 17 stycznia tego roku przyznał, że w kreowaniu ich propozycji brały udział osoby prawomocnie skazane za znęcanie się nad zwierzętami, co samo w sobie powinno być dyskwalifikujące dla tego projektu. Wszystkie te działania, zarówno Pańskie, jak i wymienionych parlamentarzystów kontrastują jednak bardzo mocno z oficjalnymi danymi na temat interwencyjnych odbiorów zwierząt. Statystyki na ich temat możemy znaleźć w raporcie „Filantropi czy złodzieje”, przygotowanym przez Fundację „Czarna Owca Pana Kota” i stowarzyszenie „Ekostraż”. Według niego w roku 2018 gminy potwierdzały decyzją administracyjną zasadność dokonanego przez organizacje pozarządowe odbioru zwierząt w 86,6% przypadków. Ponadto ustala on, że obrońcy zwierząt inicjują aż 58,3% wszystkich postępowań administracyjnych w podmiocie czasowego odbioru zwierząt. Uchylenie z art 7 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt wzmianki, która pozwala na takie działanie, ograniczyłoby ratujące życie zwierząt interwencje o ponad połowę. Tego typu zachowania i podejmowane przez Pana działania poczytuję jako zupełnie nielogicznie i niezrozumiałe, tym bardziej że w ostatnim czasie poniósł Pan porażkę w starciu przeciwko organizacjom zajmującym się ochroną praw zwierząt na drodze prawnej. Pomimo zleconego przez Pana w maju 2019 roku zawiadomienia przeciwko interwencji OTOZ Animals na rzecz wycieńczonych cieląt w państwowym instytucie w Falentach, którą w wypowiedzi z 7 maja nazwał Pan „niezgodną z prawem”, Prokuratura Rejonowa w Pruszkowie potwierdziła jej zasadność. Co więcej, oskarżyła zastępcę dyrektora tej placówki i prowadzącego ją lekarza weterynarii – kolejno o: „znęcanie się nad zwierzętami i fałszowanie dokumentacji weterynaryjnej”[3]. Miałem nadzieję, że poskutkuje to realną refleksją i zaprzestaniem podejmowania szkodliwych działań. Nie stało się to jednak.

Co najważniejsze, Pana działania bezpośrednio godzą w prawa zwierząt, stwarzają przestrzeń do nadużyć i obniżania i tak już przerażająco niskich standardów hodowli, uboju czy traktowania zwierząt, która to sfera powinna być polem szybkiej i radykalnej reformy. Dla Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi ocena taka powinna być dyskwalifikująca.

W związku z powyższym proszę więc o odpowiedzi na następujące pytania:

1. Dlaczego pomimo statystyk świadczących o tym, że prawo do interwencyjnych odbiorów zwierząt przez przedstawicieli organizacji, których statutowym działaniem jest ochrona zwierząt zawarte w art 7. ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt działa prawidłowo, prowadzi Pan kampanie przeciwko niemu?

2. Jaki jest cel wielokrotnego użycia przez Pana retoryki wymierzonej przeciwko obrońcom zwierząt, w tym tak ekstremalnych stwierdzeń, jak porównywanie ich działań do zbrodni hitlerowskich na ludności cywilnej w okupowanej Polsce?

3. Dlaczego, pomimo wcześniejszych porażek na drodze prawnej, decyduje się Pan na kolejne kroki przeciwko obrońcom zwierząt?

4. Czy nie uważa Pan, że Pańskie wielokrotne ataki na obecne prawodawstwo mogą zachęcać hodowców do ignorowania obowiązujących przepisów, co z kolei może doprowadzić do obniżenia standardów hodowli, a w konsekwencji cierpienia zwierząt?

5. Jaki format przybierze tworzona przez pana lista „organizacji, które z odbierania maltretowanych zwierząt zrobiły biznes”?

6. Czy jest Pan w stanie wymienić choć jedną organizację, której statutowym działaniem jest ochrona zwierząt i w przypadku której istnieją dowody na rzeczywiste, wielokrotne nadużywanie przez nią prawa do interwencyjnego odbioru zwierząt?

7. Czy nie uważa Pan, że zapalone kontakty z hodowcami zwierząt, które niewątpliwie Pan utrzymuje, uczęszczając na organizowane przez nich konferencje, webinary i spotkania, mogą przyczyniać się do zatracenia przez Pana obiektywności w sprawie interwencyjnych odbiorów zwierząt i prowadzić do Pańskiego antagonistycznego stanowiska wobec organizacji prozwierzęcych?

Z wyrazami szacunku
Krzysztof Mieszkowski

[1] Minister porównał działanie obrońców praw zwierząt do hitlerowskiej propagandy. „Idzie atak na rolnictwo” – TVN24, 12 maja 2020

[2] Ardanowski chce wcisnąć zakaz ratowania maltretowanych zwierząt do pakietu antykryzysowego – OKO.press, 28 kwietnia 2020

[3] Zakaz ratowania zwierząt w „tarczy antykryzysowej”? „Szykuje się w Polsce dramat” – TVN24, 26 kwietnia 2020

Odpowiedź

Szanowna Pani Marszałek
W odpowiedzi na interpelację nr 8832 z dnia 20 lipca 2020 r. Pana Krzysztofa Mieszkowskiego, Posła na Sejm RP, w sprawie reformy ustawy o ochronie zwierząt, uprzejmie informuję, że w ramach prac nad projektem ustawy o zmianie niektórych ustaw w zakresie działań osłonowych w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi przedstawił propozycję zmiany art. 7 ust. 3 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt (Dz. U. z 2020 r.
poz. 638) w zakresie możliwości prowadzenia interwencji odbioru zwierząt przez przedstawicieli organizacji społecznych, których statutowym celem działania jest ochrona zwierząt.

Propozycja ta była wynikiem wpływających do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi licznych wniosków hodowców i posiadaczy zwierząt, zarówno gospodarskich, jak i towarzyszących, o zmianę ustawy o ochronie zwierząt w przedmiotowym zakresie. Wnioski hodowców, posiadaczy zwierząt, a także ich związków, uległy szczególnemu natężeniu w sytuacji ogłoszenia na terytorium Polski stanu epidemii. Temat ten był także poruszany podczas wideokonferencji z przedstawicielami organizacji rolniczych, poświęconych omówieniu bieżących problemów rolnictwa w czasie epidemii koronawirusa. Organizacje te podnosiły ryzyko rozprzestrzeniania COVID-19 związane
z bezpośrednimi kontaktami osobistymi zachodzącymi w sytuacji odbierania zwierząt oraz wskazywały na nieprawidłowości w prowadzeniu takich interwencji przez przedstawicieli organizacji społecznych, w tym na niejasne okoliczności ich przebiegu oraz na fakt, że właściciele nawet po uzyskaniu prawomocnych wyroków sądowych oraz decyzji administracyjnych nie mają możliwości ich odzyskania.

Jednakże pomimo faktu, że propozycja ta nie została uwzględniona w projekcie ustawy o zmianie niektórych ustaw w zakresie działań osłonowych w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2, to rozpoczęła publiczną dyskusję na temat stosowania art. 7 ustawy o ochronie zwierząt i działania organizacji zajmujących się ochroną zwierząt.

Odnosząc się do pytania wskazującego na utratę przez Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi obiektywności w sprawie oceny działań organizacji prozwierzęcych i interwencyjnych odbiorów zwierząt, uprzejmie informuję, że Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi skierował do fundacji, których statutowym celem działania jest ochrona zwierząt, będących pod nadzorem Ministra wynikającym z ustawy z dnia 6 kwietnia 1984 r. o fundacjach (Dz. U. z 2018 r. poz. 1491 oraz z 2020 r. poz. 695 i 1086), pismo zawierające prośbę o przedstawienie doświadczeń wynikających z praktyki stosowania art. 7 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt (Dz. U. z 2020 r. poz. 638) oraz ewentualnych propozycji zmian tego artykułu. Podstawowym celem przedmiotowego pisma było zebranie danych niezbędnych do przeprowadzenia prawidłowej diagnozy oraz analizy sytuacji dotyczącej prowadzonych przez te fundacje interwencji w sprawie odebrania zwierzęcia właścicielowi lub opiekunowi.

Pismo to stanowiło także zaproszenie dla tych fundacji do podjęcia dyskusji nad kształtem przepisów dotyczących przyznanych upoważnionym przedstawicielom tych organizacji kompetencji do prowadzenia interwencji w sprawie odbierania zwierząt, w celu właściwego ukierunkowania ewentualnych zmian tych regulacji pozwalających na pogodzenie różnych stanowisk oraz wypracowanie rozwiązań niebudzących emocji, służących natomiast rzeczywistej ochronie zwierząt.

Ponadto Minister powołał Pełnomocnika Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi do spraw ochrony zwierząt, do zadań którego należy m.in. współpraca z organizacjami społecznymi, których statutowym celem działania jest ochrona zwierząt, organizacjami zrzeszającymi rolników i hodowców zwierząt oraz z jednostkami samorządu terytorialnego.

Do zadań Pełnomocnika należy także opiniowanie projektów aktów prawnych w zakresie ochrony zwierząt, analiza, ocena i monitorowanie już funkcjonujących w tym zakresie przepisów oraz identyfikowanie najważniejszych problemów w tym zakresie i przedstawianie propozycji ich rozwiązania.

Powyższe działania mają na celu dokonanie obiektywnej analizy stanu ochrony zwierząt w Polsce przed podejmowaniem ewentualnych działań legislacyjnych służących uporządkowaniu przepisów w tym zakresie i zapobieżenie narastającym konfliktom pomiędzy właścicielami zwierząt, a organizacjami odbierającymi im zwierzęta.
Odnosząc się do pytania, w którym stanowisko Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi wobec funkcjonowania art. 7 ustawy o ochronie zwierząt i prowadzonych przez organizacje interwencji odbioru zwierząt powiązano z możliwością zachęcania rolników do ignorowania obowiązujących przepisów w zakresie ochrony zwierząt i obniżenia standardów utrzymania zwierząt, uprzejmie informuję, że Minister jednoznacznie potępia znęcanie się nad zwierzętami. Należy także pamiętać, że
rolnicy w Polsce opiekują się milionami zwierząt i zapewniają im odpowiednie warunki utrzymania, a przypadki naruszeń przepisów w zakresie ochrony zwierząt nagłaśniane medialnie, jakkolwiek godne potępienia i surowej kary, są zdarzeniami incydentalnymi.

Ponadto warunki utrzymania zwierząt są przedmiotem licznych kontroli przeprowadzanych przez Inspekcję Weterynaryjną, która zgodnie z art. 34a ust. 1 ustawy o ochronie zwierząt sprawuje nadzór nad przestrzeganiem przepisów o ochronie zwierząt.

Jednocześnie uprzejmie informuję, że wprowadzane są obecnie programy zachęcające do poprawienia warunków utrzymywania zwierząt gospodarskich. Działanie „Dobrostan zwierząt” jest jednym z działań Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2014-2020, którego celem jest zachęcenie rolników do stosowania podwyższonych warunków dobrostanu zwierząt. Rolnikom udzielane jest wsparcie za realizację wymogów w zakresie dobrostanu zwierząt, które wykraczają
ponad odpowiednie obowiązkowe wymogi wynikające z powszechnie obowiązującego prawa.

Należy także zaznaczyć, że przedmiotowa propozycja zmiany art. 7 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt dotyczyła jedynie ograniczenia prowadzenia interwencji przez organizacje społeczne w okresie obowiązywania na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii ogłoszonych na podstawie ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi w związku z zakażeniami wirusem SARS-CoV-2.

Propozycja ta nie przewidywała zmiany innych przepisów ustawy o ochronie zwierząt, które wpływałyby na ochronę zwierząt i bezkarność osób znęcających się nad zwierzętami.

Z poważaniem
wz. Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi
Jan Białkowski
Podsekretarz Stanu