Krzysztof Mieszkowski/Fot. Kancelaria Sejmu, Rafał Zambrzycki
Krzysztof Mieszkowski/Fot. Kancelaria Sejmu, Rafał Zambrzycki

„Nie ma i nigdy nie będzie mojej zgody na jakikolwiek projekt, który zakłada ograniczenie praw kobiet, również ich prawa do aborcji” – powiedział poseł Krzysztof Mieszkowski podczas kwietniowych obrad Sejmu. 15-16 kwietnia parlamentarzyści zajęli się m.in. obywatelskimi projektami ustaw: zmieniającym Prawo Łowieckie w zakresie dopuszczenia dzieci do polowań, projektem wprowadzającym zakaz edukacji seksualnej pod groźbą do 3 lat pozbawienia wolności i projektem o zaostrzeniu przepisów antyaborcyjnych i zakazie badań prenatalnych.

– „Ustawa antyaborcyjna wraca do Sejmu podczas światowej pandemii koronawirusa. Próba wykorzystania tej kryzysowej sytuacji, tak trudnej dla milionów Polek i Polaków, po to by ograniczyć prawa kobiet, jest karygodna. To obrzydliwe. Jestem i zawsze będę za kobietami i ich prawem do aborcji” – komentował Mieszkowski.

Sejm podczas posiedzenia 15 kwietnia rozpatrzył między innymi obywatelski projekt ustawy o zmianie ustawy z dnia 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży.

Projekt „Zatrzymaj aborcję” debatowany podczas posiedzenia zakłada wykreślenie z ustawy możliwości przerwania ciąży ze względu na duże prawdopodobieństwo ciężkich i nieodwracalnych wad płodu. Jeśli zostałby przyjęty, aborcja w Polsce byłaby legalna jedynie w przypadku ciąży w wyniku gwałtu oraz zagrożenia przez ciążę życia i zdrowia matki.

Za jego odrzuceniem głosowało 187 posłów, przeciw – 254, a od głosu wstrzymało się 10.  Projekt nie został też skierowany do drugiego czytania (głosowało za tym 68. posłów, podczas gdy 375. było przeciw, a 7 się wstrzymało). Tym samym decyzją posłów projekt trafił do komisji polityki społecznej i rodziny.

Do dalszych prac w komisjach Sejm skierował także o zakazie edukacji seksualnej, o dopuszczeniu dzieci do polowań.